Ludzie, którzy czytają media społecznościowe, ale nic nie publikują, mają jedną szczególną cechę

Zdjęcie: ze źródeł publicznych

W rzeczywistości nawet 90 procent użytkowników mediów społecznościowych to tak zwani „ukryci obserwatorzy”

Źródło:

Ludzie, którzy przeglądają media społecznościowe, ale nigdy nie publikują postów i komentarzy, nie są bierni ani leniwi – po prostu zrezygnowali z nich, zachowując dostęp do informacji. Badania pokazują, że brak aktywnego uczestnictwa w mediach społecznościowych nie jest unikaniem, ale raczej formą samozachowawczą, pisze siliconcanals.com.

Według badania przeprowadzonego przez Northeastern University, nawet 90% użytkowników mediów społecznościowych to tak zwani „ukryci obserwatorzy”, co oznacza, że przeglądają treści bez wchodzenia z nimi w interakcję. Nie komentują, nie udostępniają ani nie publikują niczego. Analityk danych Anis Bakir, który kierował badaniem, zwrócił uwagę na ważną kwestię: treści, które ludzie konsumują, nadal wpływają na ich wybory, nawet jeśli nigdy nie wchodzą z nimi w interakcję. Innymi słowy, bierni obserwatorzy znaleźli sposób na dostęp do przepływu informacji bez angażowania się.

Problem demonstracji

Teoria zarządzania wrażeniem socjologa Ervinga Goffmana opisuje interakcje społeczne jako rodzaj przedstawienia. Wszyscy jesteśmy aktorami na scenie, zarządzającymi wrażeniami, jakie wywieramy na naszych odbiorcach. Media społecznościowe wykorzystują tę naturalną ludzką tendencję i wzmacniają ją nie do poznania. Kształtujesz swój wizerunek dla setek lub tysięcy widzów, z których wielu ledwo znasz.

To powiedziawszy, badania konsekwentnie pokazują, że użytkownicy aktywnie edytują swoją autoprezentację online. Podkreślają wyidealizowane wersje siebie i tłumią to, co nie pasuje do obrazu. Proces ten wiąże się z kosztami, zarówno poznawczymi, jak i emocjonalnymi. W rzeczywistości po opublikowaniu czegoś w cyfrowym świecie tracimy kontrolę nad tym, jak jest to postrzegane.

Dlaczego pasywne użytkowanie ma złą reputację

Wiele badań dotyczących korzystania z mediów społecznościowych kategoryzuje bierną konsumpcję, przewijanie kanału bez publikowania postów, jako bardziej szkodliwy sposób korzystania z mediów społecznościowych. Badanie przeprowadzone na University of Texas w Dallas wykazało, że bierne przeglądanie może prowokować porównania społeczne, prowadząc do strachu przed przegapieniem czegoś ważnego, co z kolei wywołuje objawy depresji.

Jednak nie każde bierne korzystanie jest takie samo.

Badanie z 2024 r. opublikowane we Frontiers in Psychology wykazało, że bierne przeglądanie jest spowodowane wieloma czynnikami. Niektórzy ludzie biernie przeglądają treści z powodu zmęczenia mediami społecznościowymi. Niektórzy robią to, aby chronić swoją prywatność. A niektórzy pozostają w cieniu, ponieważ odkryli, jak uzyskać to, czego potrzebują od platformy: informacje, kontakty, świadomość, bez płacenia psychologicznego podatku za ciągłe wyrażanie siebie.

Co się stanie, jeśli przestaniesz publikować posty?

Badanie opublikowane w JAMA Network Open wykazało, że nawet tygodniowe ograniczenie korzystania z mediów społecznościowych doprowadziło do znacznego zmniejszenia objawów lęku i depresji wśród młodych dorosłych. Główny badacz zauważył, że w trzecim tygodniu ograniczonego korzystania z mediów społecznościowych u uczestników nastąpiło 24-procentowe zmniejszenie objawów depresji i 16-procentowe zmniejszenie lęku. I chociaż badanie to dotyczyło ogólnej redukcji, a nie konkretnie biernego oglądania, potwierdza ono szerszą ideę, że zmniejszenie aktywnego zaangażowania w media społecznościowe przynosi realne korzyści psychologiczne.

Strona nie jest bezpieczna! Wszystkie dane są zagrożone: hasła, historia przeglądarki, osobiste zdjęcia, karty bankowe i inne dane osobowe zostaną wykorzystane przez atakujących.

Share to friends
Rating
( No ratings yet )
Przydatne porady i lifehacki na co dzień