Weterynarz z moskiewskiej kliniki opowiedział, jak przywieziono do niego labradora z podejrzeniem ciężkiego zatrucia: pies łapczywie jadł trawę, po czym wymiotował, a właściciele myśleli, że zwierzę coś złapało.
Badanie nie wykazało żadnych nieprawidłowości, a lekarz wyjaśnił przerażonej parze, że to, co pomylili z objawem choroby, było w rzeczywistości starożytnym mechanizmem samooczyszczania żołądka, według korespondenta .
Zoopsycholodzy i etolodzy identyfikują trzy główne powody, dla których psy jedzą trawę, a żaden z nich nie jest związany z awitaminozą, w co wciąż wierzy wielu właścicieli.
Zdjęcie:
Pierwszym i najczęstszym jest mechaniczne oczyszczanie żołądka z nagromadzonej sierści, niestrawionych resztek pokarmu lub nadmiaru soku żołądkowego, przy czym psy intuicyjnie wybierają twarde, włókniste rodzaje ziół, które podrażniają błonę śluzową i wywołują odruch wymiotny.
Osobiste doświadczenia z obserwacji grupy psów na spacerze wykazały, że zwierzęta karmione dobrej jakości dietą przemysłową robią to znacznie rzadziej niż te karmione karmą „ze stołu” lub wysokotłuszczową.
Pies nie jest w stanie powiedzieć: „Mam mdłości”, ale doskonale radzi sobie z tym problemem w sprawdzony ewolucyjnie sposób, który ludzie błędnie nazywają dziwnymi zachciankami.
Drugim powodem, o którym rzadko się mówi, jest banalna nuda i niezrealizowana aktywność pasterska.
Rasy wyhodowane do pracy pyskiem (Labradory, Retrievery, Spaniele), przy braku dostatecznej ilości spacerów i oportunizmu zaczynają żuć wszystko, łącznie z trawą i tutaj to zachowanie staje się raczej kompensacyjne niż lecznicze.
Trzecim i najbardziej niepokojącym powodem, dla którego pies zjada niejadalne przedmioty (odchody, kamienie, ziemię) są poważne zaburzenia w organizmie, począwszy od zewnątrzwydzielniczej niewydolności trzustki, a skończywszy na anemii.
Koprofagia (zjadanie odchodów) u dorosłego psa jest zawsze powodem do dokładnej diagnostyki, a nie tylko „złym nawykiem”, jak ludzie lubią twierdzić na forach.
Gastroenterolodzy weterynaryjni zalecają prowadzenie dziennika obserwacji zamiast zakazów: jeśli pies je trawę i wymiotuje 1-2 razy w tygodniu, podczas gdy apetyt i stolce są normalne, jest to wariant normy fizjologicznej.
Jeśli częstotliwość wzrasta, występuje biegunka, utrata masy ciała lub wręcz przeciwnie, „wilczy” apetyt na tle wyczerpania – czas udać się do lekarza, a nie szukać „bezpiecznej trawy” na sąsiednim trawniku.
Jeden z czołowych behawiorystów kynologicznych sformułował w rozmowie prostą prawdę: pies nie jest roślinożercą, a jego przewód pokarmowy nie jest przystosowany do trawienia błonnika jako źródła energii.
Gdy pies uporczywie szuka trawy, to albo leczy swój żołądek, albo sygnalizuje głęboko zakorzeniony problem, którego nie da się zagłuszyć krzykiem czy zmianą marki karmy bez konsultacji ze specjalistą.
Subskrybuj: Czytaj także
- Dlaczego królik ozdobny metodycznie niszczy mieszkanie: walka o terytorium czy okrucieństwo?
- Co się stanie, jeśli zmienisz wodę w akwarium „jak zwykle”: fatalny błąd, który kosztuje życie

