Wszystko zaczyna się dobrze: spotkałeś tę jedyną, wszystko idzie dobrze, twoje serce śpiewa i nagle w środku włącza się syrena alarmowa.
Zaczynasz szukać haczyka, czepiasz się drobiazgów, prowokujesz kłótnie, jakbyś nie wierzył, że możesz być po prostu szczęśliwy, donosi korespondent .
Psychologowie nazywają to „syndromem oszusta w miłości” – kiedy osoba nieświadomie sabotuje dobre relacje, ponieważ nie pasują one do jej zwykłego obrazu świata.
Jeśli w dzieciństwie po radości następowała kara, mózg pamięta: szczęście jest niebezpieczne, musimy szybko powrócić do znanego stanu niepokoju.
W takich momentach zaczynamy szukać wad w naszym partnerze, wyolbrzymiamy je i wykorzystujemy jako powód do rozstania. Wydaje nam się, że właśnie „zdaliśmy sobie sprawę, że nie jesteśmy odpowiednią osobą”, podczas gdy w rzeczywistości boimy się, że wszystko jest zbyt dobre.
Badania potwierdzają: ludzie z niską samooceną często nieświadomie wybierają tych, którzy ich odrzucają lub źle traktują, ponieważ potwierdza to ich wewnętrzne przekonanie o własnej bezwartościowości.
A kiedy pojawia się ktoś, kto naprawdę kocha, wywołuje to panikę – nie dlatego, że partner jest zły, ale dlatego, że łamie zwykły scenariusz.
Strachu przed szczęściem nie da się wyleczyć perswazją „bądź szczęśliwy, głupcze”, wymaga on głębszej pracy nad tym, skąd bierze się przekonanie, że dobre rzeczy muszą się źle skończyć. Musimy poradzić sobie z tymi doświadczeniami, w których radość została ukarana i przepisać ten kod.
Wyjściem nie jest zmuszanie się do tolerowania szczęścia, ale pozwolenie sobie na nie. Uznanie, że jesteśmy godni dobrych rzeczy, że nie jest to pułapka ani oszustwo, że mamy prawo do spokojnej, ciepłej, stabilnej miłości.
Kiedy strach przed szczęściem znika, zamiast zniszczenia przychodzi zaskoczenie: okazuje się, że można po prostu być, nie oczekując ciosu. I to „bycie” okazuje się być największym cudem, jaki może wydarzyć się w związku.
Subskrybuj: Czytaj także
- Jak przestać czekać na idealny moment na poważną rozmowę: sztuka rozpoczynania rozmowy
- Co się stanie, gdy przestaniesz bać się zerwania: wolność, o której się nie mówi

