Dla większości ludzi czerstwy chleb to śmieć, który bez zastanowienia trafia do kubła, zwłaszcza jeśli w domu są świeżo upieczone produkty.
Ale nawet czerstwy bochenek może stać się podstawą dziesiątek smacznych i zdrowych potraw, oszczędzając rodzinny budżet i zmniejszając ilość marnowanej żywności, donosi korespondent .
Ci, którzy znają kulinarne sekrety, nigdy nie wyrzucają chleba, ale wysyłają go do specjalnej torby na drzwiach lodówki.
Zdjęcie:
Sucha bułka tarta z czerstwego chleba, doprawiona czosnkiem i oliwą z oliwek, zastąpi kupione w sklepie grzanki do zup i sałatek, a ich smak i chrupkość będą znacznie lepsze niż tych kupionych w sklepie.
Wystarczy pokroić chleb w kostkę, skropić oliwą, doprawić przyprawami i suszyć w piekarniku przez 15 minut – i mamy podstawę domowych grzanek, które można przechowywać w słoiku przez wiele tygodni.
Sproszkowana bułka tarta wykonana z pokruszonego czerstwego chleba kosztuje grosze w porównaniu do bułki tartej kupionej w sklepie, a jakość i smak można dostosować samodzielnie, dodając zioła i przyprawy.
Wysusz kawałki w piekarniku, zmiel je w blenderze lub wałkiem do ciasta, a otrzymasz panierkę do kotletów, ryb lub zapiekanek, która pod względem tekstury i smaku dorównuje panierce kupionej w sklepie.
Włoska panzanella – sałatka z czerstwego chleba, pomidorów i bazylii – to klasyczne letnie danie, które zamienia wczorajszy bochenek w restauracyjny przysmak.
Namocz chleb w wodzie z octem, wyciśnij, wymieszaj z warzywami i ziołami, a nawet najbardziej wybredni goście nie zorientują się, że danie powstało na bazie produktu, który zamierzałeś wyrzucić.
Francuski pudding chlebowy z jajkiem, mlekiem i wanilią zamienia wysuszone bochenki w deser godny świątecznego stołu. Namocz kromki w słodkiej mieszance jajecznej na noc, upiecz w piekarniku, a rano otrzymasz puszysty, pachnący pudding, który jest uwielbiany przez dzieci i dorosłych, nieświadomych jego „śmieciowego” pochodzenia.
Zużyte pieczywo można przechowywać w zamrażarce na przyszłe potrzeby, pokrojone i zapakowane w porcje, dzięki czemu w każdej chwili można uzyskać odpowiednią ilość bułki tartej lub panierki.
Zamrożony chleb nie traci swoich właściwości, a po rozmrożeniu kroi się go jeszcze łatwiej niż świeży, który kruszy się i gniecie pod nożem.
Ostatnia rzecz: jeśli chleb zaczyna pleśnieć, nie powinien być używany do bułki tartej lub panierki, nawet po odcięciu widocznej pleśni.
Zarodniki grzybów wnikają głęboko w miękisz, a taki produkt jest niebezpieczny dla zdrowia, szczególnie dla dzieci i alergików, dlatego tylko czysty suszony chleb jest wart drugiego życia w kuchni.
Subskrybuj: Czytaj także
- Po co wrzucać kostkę cukru do wody na kwiaty cięte: sekret długowieczności kwiaciarni
- Dlaczego doświadczeni szefowie kuchni solą mięso dopiero po upieczeniu, a nie przed: fizyka soczystej skórki

