W gorących krajach i w miesiącach letnich klimatyzacja stała się dla nas koniecznością i włączamy ją przy najmniejszym dyskomforcie, nie myśląc o konsekwencjach.
Fizjolodzy i klimatolodzy ostrzegają: ciągłe przebywanie w sztucznie chłodzonych pomieszczeniach pozbawia organizm zdolności adaptacji do ciepła, osłabia odporność i czyni nas podatnymi na udary cieplne i infekcje dróg oddechowych, które powstają z powodu różnic temperatur, donosi korespondent .
Badania pokazują, że osoby stale przebywające w klimatyzowanych pomieszczeniach tracą zdolność do termoregulacji, ich naczynia krwionośne przestają się odpowiednio rozszerzać i kurczyć, a gruczoły potowe przestają wydzielać pot w upale.
Zdjęcie:
Kiedy taka osoba wychodzi na zewnątrz w upalny dzień, jej ciało nie może się ochłodzić, a ryzyko udaru cieplnego wzrasta wielokrotnie, nawet jeśli temperatura na zewnątrz nie jest ekstremalna.
Fizjolodzy wyjaśniają ten mechanizm: termoadaptacja to proces, który wymaga czasu i treningu.
Jeśli ktoś regularnie przebywa w warunkach, w których temperatura jest komfortowa przez cały rok, mechanizmy termoregulacji zanikają, a każde odchylenie od komfortu staje się stresem dla organizmu, którego nie wie, jak zrekompensować bez pomocy z zewnątrz.
Badania na ochotnikach wykazały, że osoby, które zrezygnowały z klimatyzatorów lub zminimalizowały ich użycie, po 2-3 tygodniach zaczęły lepiej tolerować ciepło, ich ciśnienie krwi ustabilizowało się, a częstotliwość przeziębień spadła.
Organizm włączył mechanizmy adaptacyjne: wzrosła potliwość, poprawiło się ukrwienie skóry, a upał przestał być bolesny.
Lekarze zalecają, by nie ustawiać klimatyzatora na temperaturę niższą niż 22-23 stopnie i unikać bezpośredniego nawiewu zimnego powietrza na ciało, zwłaszcza podczas snu.
Lepiej jest używać wentylatora, otwierać okna w nocy, tworzyć przeciągi i dać organizmowi szansę na przyzwyczajenie się do naturalnej temperatury, ponieważ komfort za wszelką cenę często wiąże się z wysokimi kosztami w postaci obniżonej odporności i chorób przewlekłych.
Więc następnym razem, gdy twoja ręka sięgnie po pilota klimatyzatora przy najmniejszym powiewie duszności, pamiętaj: być może twoje ciało nie prosi o chłód, ale o możliwość nauczenia się radzenia sobie z upałem.
Daj sobie czas na adaptację, używaj klimatyzatora z umiarem, a będziesz zaskoczony, jak duży komfort może być przy 25 stopniach, gdy twoje ciało działa jak zegar, a nie szklarnia, która nie może przetrwać bez wsparcia z zewnątrz.
Subskrybuj: Czytaj także
- Dlaczego kosmetyki naturalne są bardziej niebezpieczne niż syntetyczne: ostrzeżenie chemika
- Jak często należy wietrzyć, aby nie zachorować: odkrycie pulmonologów

